Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shade. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shade. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 marca 2014

Wrzucone trochę ze spóźnieniem

Od Shade: Wkurzanie wkurzającej wilczycy.

Udało mi się w końcu dotrzeć do terenów watahy. Ten las już znałam. Droga była nudna aż do pewnego momentu...
Niespodziewanie zderzyłam się w biegu z jakąś wilczycą. Nie należała do mojej watahy.
-Patrz jak leziesz!- warknęła pokazując zęby.
-Po pierwsze- odparłam- nie mówi się "leziesz" tylko "idziesz", a po drugie masz wielkie braki w kulturze osobistej.
-Nie pouczaj mnie- burknęła ostrzegawczo nieznajoma.
-Bo co?- zapytałam ironicznie.- Pobijesz mnie?
Wilczyca znowu warknęła i skoczyła na mnie. Ja jednak zrobiłam unik i nieznajoma zaryła nosem w ziemię.
-I jak?- spytałam.- Smakuje ci glina?
Wadera znowu na mnie skoczyła. Efekt był podobny tylko że tym razem wpadła w krzaki.
-Oj oj- pokręciłam głową z niezadowoleniem.-Inteligencja chyba nie jest twoją mocną stroną, co?
Tym razem chyba przesadziłam.
Wilczyca zerwała się z miejsca i pobiegła na mnie. Ale mam pewną przewagę. Ja jestem u siebie, ona nie zna tego lasu. Biegałam krętymi szlakami. Co chwila słyszałam niegodne damy przekleństwa gdy nieznajoma potykała się o jakiś korzeń lub łapa zapadała się jej w dziurę.
Hmmm...może by zaprowadzić ją do watahy?
Biegłam w stronę legowisk. Wilczyca nadal mnie ścigała chociaż chyba traciła już ochotę. Muszę ją rozzłościć.
-Szybka czy nie
Nie złapiesz mnie...- zanuciłam znudzonym tonem. Odpowiedziało mi wściekłe warknięcie.
W końcu wpadłam do jaskini Warriora a za mną wkurzona wilczyca.

No to jak Kery? Dokończysz?

piątek, 28 lutego 2014

Od Shade: Stado jeleni podejmuje za mnie decyzje

Przechadzałam się właśnie po terenach watahy. Chadzałam sobie cudownym laskiem. Nagle znikąd pojawiło mi się przed noskiem rozdroże. Jedna ścieżynka prowadziła głębiej w las a druga w pole. Zastanawiałam się którą ścieżynką pójść. Po jakiejś chwili usłyszałam dziwne dudnienie. Ziemia zaczęła drżeć. Popatrzyłam w bok. Z lasu prosto na mnie biegło stado spłoszonych jeleni.
Już nie musiałam się zastanawiać gdzie iść. Pobiegłam w pole, byleby tylko nie zostać stratowana. Jelenie jednak uparcie biegły akurat tam gdzie ja. W końcu zauważyłam kłodę drzewa przede mną. Ukryłam się za nią. Jelenie omijały przeszkodę. Niektóre przeskakiwały tuż nad moją głową. Gdy stado przebiegło poczułam gigantyczną ulgę.
-Dokąd ten świat zmierza...- powiedziałam sama do siebie.- Jelenie podejmują za mnie decyzje...
Zawróciłam w stronę lasu...Ale lasku nie było. Byłam na jakiejś pustej przestrzeni, zupełnie sama. Tylko trawa i jakieś krzaczki. Zajęta szarżującymi jeleniami nawet nie widziałam gdzie biegnę. Zgubiłam się, a nawet nie znam terenów watahy.
Jak ja teraz wrócę?
Rozglądałam się dookoła szukając jakiejś charakterystycznej rzeczy. Przypomniałam sobie, że z mojej jaskini widać piękną górę. Zza niej zawsze wychodziło rano słońce, a więc musiała być na wschodzie. Teraz widziałam tę górę...ale słońce właśnie zachodziło na lewo od niej. Góra znajdowała się więc na północ ode mnie.
-Hmm...-zastanowiłam się.- Skoro Wataha jest na zachód od tej góry...to znaczy że muszę iść...TAM!- sama sobie pokazałam łapą kierunek na północno-zachodni.
Nie ma co zwlekać. Ruszyłam w tamtą stronę. Drogę urozmaicało mi tylko czerwone światło zachodzącego słońca.

CDN

czwartek, 27 lutego 2014

Od Shade: Wataha...?

Skłoniłam się żartobliwie.
-No to witam szanownego alfę. Mam coś zrobić?
Warrior popatrzył na mnie pytająco.
-No jakieś wyzwanie!- wyjaśniłam.- Żeby dowieść że się nadaję. No to co mam zrobić? Walczyć z trollem? A może z chimerą?
Wilk zaśmiał się.
-Nic nie musisz robić. Pozostaje jednak kwestia jaką będziesz mieć rangę. Co umiesz robić najlepiej?
Zastanowiłam się.
-Chyba ładnie śpiewam- odparłam po chwili.- Można tu zostać śpiewakiem?
-Pewnie- zgodził się Warrior.

Warrior, coś dodasz?

środa, 26 lutego 2014

Profil wilczycy Shade



Imię: Shade
Wiek: 2 lata
Płeć: samica
Charakter: Jest zabawna i pomysłowa. Uwielbia towarzystwo innych wilków. Czasem przez swoją wścibskość potrafi doprowadzić do szału. Jeśli coś ją zaciekawi, nie odpuści dopóki nie rozwieje swoich wątpliwości. To optymistka choć miewa smutne rozmyślania częściej niż zwykle. Gdy ktoś ją uraża ukrywa obrazę pod ironicznym uśmiechem i ignoruje tępaka. To wierna i oddana wilczyca. Wydaje się być raczej wylewna niż skryta ale jest na odwrót. Rzadko wpada w złość (prędzej to ktoś nie wytrzyma próbując ją sprowokować). Woli używać sprytu niż siły. Uwielbia gadać i często trajkota jak nienormalna dopóki ktoś jej nie upomni.
Partner: Większość basiorów traktuje ją niepoważnie, więc zniechęciła się do chłopców
Historia: Jej całe dzieciństwo zajmowały samotne zabawy z wyimaginowanymi przyjaciółmi. Rodzice martwili się o jej psychikę (częściowo mieli rację) i starali się przekonać wilczycę do poznawania innych wilków. Odnieśli pyrrusowe zwycięstwo. Owszem, Shade zaczęła gadać z innymi i rodzice sądzili że szybko znajdzie PRAWDZIWYCH znajomych. Ale rówieśnicy wilczycy szybko zniechęcili się do "tej dziwaczki". Inność Shade niektórych po prostu przerażała. Więc gdy wilczyca miała rok uciekła z domu i przez kilka miesięcy włóczyła się po świecie. Dotarła tu w swoje drugie urodziny.
Rodzina: Po co sobie strzępić język?
Szczeniaki: Brak i raczej nie widzi siebie w roli matki
Ranga: Śpiewak
Pozycja: Delta
Żywioł: Woda, wiatr
Umiejętności: Wywołuje na krótki czas deszcz, całkiem dobrze włada wiatrem i wodą, rozumie każdy język i potrafi każdym mówić i pisać
Właściciel: Tola 1 0 2