niedziela, 9 marca 2014

Od Tetsumi: Walka z potworem

Byłam wściekła. Coś takiego nie będzie mi przeszkadzało! Potwór spojrzał na mnie i wydobył z siebie skrzek.
-Zamknij się wreszcie!-powiedziałam i użyłam kryształowej zbroi. Następnie rzuciłam się na niego. Ten odepchnął mnie więc powtórzyłam atak. Znów zostałam odepchnięta tyle, że z mocniejszą siłą.  Z mojego pyska wypływała krew.
-Zaczynasz coraz bardziej mnie wkurzać!-krzyknęłam. I znów rzuciłam się ku niemu.  Tym razem udało mi się wgryźć. Wbiłam w potwora pazury, a ten wyjąc z bólu odepchnął mnie.  Ja wtedy jednak zahaczyłam o niego pazurami. Odepchnął mnie na tyle mocno, że pociągnęłam po jego ciele ranę. Wpadłam na jakąś skałę, a moja kryształowa zbroja rozbiła się. Splunęłam krwią i wstałam na nogi.
-Tetsumi opanuj się!-usłyszałam głos jakiejś wilczycy. Nie do końca wiedziałam, jak ma na imię.
-Nie mów mi co mam robić!-warknęłam gniewnie i znów rzuciłam się na potwora. złapał mnie swoją wielką łapą, a gdy chciał zanurzyć mnie w jego paszczy użyłam całej swojej siły i otwarłam jego łapczysko po czym ugryzłam go w kark. Padł nie żywy. Zobaczyłam wilczyce która wyglądała na zdziwioną i nieco przerażoną...Ale najwyraźniej próbowała to ukryć. Zaraz to...Kery! Dopiero po chwili zdałam sobie sprawę z tego co się stało. Czułam, jak całe moje ciało przeszywa okropny ból. Znów...Wpadłam w furię. Czemu? Myślałam, że potrafię nad tym panować...
-Ja...Nie chciałam żebyś to ujrzała...-powiedziałam po czym zemdlałam.

Kery co dalej?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz