wtorek, 4 marca 2014

Od Warrior'a: Jak by to nazwać...

No cóż wpadłem na Tamy.Była jakoś zdenerwowana nie wiem czemu.
-Tamany właśnie cię szukałem.
-Naprawdę?-spytała zdziwiona
Wtedy obok mnie przeszła Róża i syknęła:
-Spytaj ją albo jej powiem!
Jak by jej  to powiedzieć nie miałem pojęcia jakby zrobić.Pomyślałem spytam ją i tyle najwyżej odmówi.
-No więc Tamy,nie chciałabyś pójść ze mną wieczorem nad wodę?

Tamany dokończ to.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz