poniedziałek, 3 marca 2014

Od Tetsumi:

Niewiele minęło odkąd trafiłam do watahy. Nigdy bym się nie zgodziła, ale są to przeprosiny za to co zrobiłam Róży, a ona i tak mianowała mnie gammą...Jednak nie mam czasu na jakieś przyjaźnie! Muszę trenować by być silniejsza i służyć watasze do końca życia. Gdy rozmyślałam idąc przed siebie nagle z drzewa zeskoczyła jakaś wilczyca i wylądowała obok mnie.
-Ciebie jeszcze nie widziałam! Świetnie, jak się niby nazywasz?-zapytała mnie.Nie umiem określić jej tonu, ale było po nim widać, ze ma mocny charakterek.
-Tetsumi-odpowiedziałam bez barwnym głosem co było dla mnie normalne i poszłam dalej. Wilczyca ruszyła za mną.
-Nie interesuje cię, jak ja się nazywam?-spytała.
-Niezbyt.
-Haha jesteś z tych które nic nie obchodzi? Dla twojej wiadomości mam na imię Kery. Raczej mnie zapamiętasz gdy ujawnię cały mój charakter.
-Rozumiem.
-Właśnie jeszcze jedno pytanie.-moja cierpliwość zaczynała się kończyć. Sam jej głos był denerwujący!
-Tak?-zapytałam jednak spokojnie.
-Dla pewności jesteś wilkiem czy pawiem?-spytała śmiejąc się. Jak ja nienawidzę mojego ogna. Miałam wtedy ochotę...Nie o czym ja myślę!? Obiecywałam sobie, ze będę służyć watasze, a ona też do niej należy!
-Wilkiem. Szczerze powiedziawszy sama nie wiem czemu mój ogon jest taki odmienny.
-Nie mogę uwierzyć! Umiesz jednak odpowiedzieć więcej niż jednym słowem!-robiłam się wściekła choć nie było po mnie tego widać.
-Jeśli chcesz być z dala od kłopotów zostaw mnie.
-Haha, ale się boje! Co taki ktoś może mi zrobić!?-nie mogłam się opanować i rzuciłam się na nią. Ona odepchnęła mnie i powtórzyła mój atak. Wtedy ja ją odepchnęłam. To trwało jeszcze chwilę.
-Zaraz...-zatrzymałam ją.-Gdzie my jesteśmy?-nie miałam pojęcia co to za miejsce! Nie panikuj byłaś przygotowana na gorsze...
-Bo ja wiem? Ale z tego widzę nie jesteś już tak bardzo opanowana!-zaśmiała się.
-Rozumiesz, że się zgubiłyśmy!?
-No i co z tego? Jest zabawnie!
-Tak, tak. Będzie jeszcze zabawniej gdy coś nas pożre prawda? Jak chcesz wrócić?-zapytałam już spokojniejszym głosem. Świetnie akurat z nią musiałam tu utknąć! Opanuj się...Nie kogo ja oszukuję? Gorzej być chyba nie może.

Jakieś mądre pomysły Kery?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz