poniedziałek, 3 marca 2014

Od Tamany: Delikatna sprawa

-O...cześć Róża- przywitałam się nieśmiało.
-Cześć Tamy- odparła wesoło Róża.- Coś się stało?
-Ja...nie, nic.
Wilczyca chyba nie za bardzo mi uwierzyła.
-Ej, przecież widzę że coś cię trapi!- upierała się.
Obejrzałam się niepewnie. Już miałam powiedzieć gdy nagle obok przeszedł Warrior.
-Cześć dziewczyny!- powiedział wesoło i poszedł dalej.
-Cz-cześć- odparłam niepewnie.
Gdy tylko zniknął za rogiem Róża uśmiechnęła się złośliwie. Już wiedziałam że zauważyła.
-Aaaa...więc o to chodzi- rzuciła z uśmiechem.- Ty się bujasz w...
-Cicho!- pisnęłam i znowu się obejrzałam.
-Weź przestań! To nic wstydliwego. Podejdziesz do niego i po prostu mu powiesz.
-Ale on jest przecież alfą!- powiedziałam.- Co jak pomyśli że mi chodzi tylko o władzę?
-Dziewczyno ogarnij się!- parsknęła żartobliwie wilczyca.
-A...mogłabyś mi pomóc?

Róża, poradzisz coś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz