Od Róży: Więcej niż się podejrzewa...
Chodziłam tak i się nudziłam.Cieszyłam się szczęściem brata ,bo w końcu umówił się z Tamy.Tak chodziłam aż spotkałam wilczycę.
-Witaj-powitała ją.
-Witaj-odpowiedziała mi.
-Bez zbędnego gadania,chcesz dołączyć do watahy?
-T-tak,chętnie.
-Jak masz na imię?
-Kitana, ty?
-Róża,dobra choć!
Poszłyśmy i przedstawiłam ją wszystkim.Opowiadałam jej o historii i ogólnie co tu się działo.
-Wiesz co?
-Nie,co?
-Wiem więcej niż ktokolwiek myśli.Wie o tym tylko mój brat,potrafię "czytać wilk".
-Co to znaczy?
-Wiem jaką wilk miał historię i znam wiele jego sekretów.
-Coo?!!
-Tak,wiem że mówią do ciebie Laana i że naprawdę nazywasz się Maffa oraz że znasz wszystkie żywioły.
Kitana?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Róża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Róża. Pokaż wszystkie posty
piątek, 28 marca 2014
poniedziałek, 3 marca 2014
Od Róży: Ty się już o to nie martw
-Moja droga nie martw się o takie rzeczy.
-Naprawdę?-spytała nie pewnie.
-No halo! To w końcu mój brat!
-Masz rację...
-Wiem że mam doradzę ci jak uwieść mojego brata.
-Serio to zrobisz?-spytała odrobinkę pewniej.
-Nawet nie wiesz ile czekałam aż jakaś wilczyca go polubi.Więc pomogę ci.
-Naprawdę tyle czekałaś?-zapytała.
-Moja droga ty się o to już nie martw,zostaw to mnie jeszcze zrobię tak że będzie się ślinił na twój widok i rumienił jak będzie z tobą rozmawiał.
-Aż tak mi pomożesz?
-Przejdźmy od słów do czynów i weźmy się do roboty!
-Dobrze.
-Jak coś wiem kiedy chodzi o władzę,a kiedy się zakochasz.
-Okej.
Zabrałyśmy się do roboty.Nauczyłam Tamy kilku gestów,słów i innych tego typu rzeczy które jej pomogą.
-Dobra czas na wasze spotkanie!
Tamy jesteś na to gotowa?
-Moja droga nie martw się o takie rzeczy.
-Naprawdę?-spytała nie pewnie.
-No halo! To w końcu mój brat!
-Masz rację...
-Wiem że mam doradzę ci jak uwieść mojego brata.
-Serio to zrobisz?-spytała odrobinkę pewniej.
-Nawet nie wiesz ile czekałam aż jakaś wilczyca go polubi.Więc pomogę ci.
-Naprawdę tyle czekałaś?-zapytała.
-Moja droga ty się o to już nie martw,zostaw to mnie jeszcze zrobię tak że będzie się ślinił na twój widok i rumienił jak będzie z tobą rozmawiał.
-Aż tak mi pomożesz?
-Przejdźmy od słów do czynów i weźmy się do roboty!
-Dobrze.
-Jak coś wiem kiedy chodzi o władzę,a kiedy się zakochasz.
-Okej.
Zabrałyśmy się do roboty.Nauczyłam Tamy kilku gestów,słów i innych tego typu rzeczy które jej pomogą.
-Dobra czas na wasze spotkanie!
Tamy jesteś na to gotowa?
Od Róży: Nie ma to jak złośliwy charakterek...
Dołączyła kolejna nowa wilczcyca. Któż by się dziwił w watasze są tylko dwa basiory.
-No witam szanowną panienkę-Odpowiedziałam złośliwie
Nic nie odpowiedziała i położyła się na jakimś dębie.Ja i mój charakterek na to jej pozwoliliśmy.Poszłam za nią i wskoczyłam na drzewo zrzucając ją tym samym stamtąd.
-Ej patrz gdzie skaczesz!-krzyknęła wilczyca.
-Podziękuje nie mam ochoty-rzecz jasna odpowiedziałam.
-No proszę widzę ktoś podobny do mnie-Powiedziała.
-No a jakże by inaczej-Tym razem ja powiedziałam.
-Haha! Bardzo śmieszne-powiedziała wkurzona wadera.
-Jak ci się chce możesz jeszcze być drugą deltą w tej watasze mogą być dwie.
-Chyba chce.A co?
-Bo drugą ja wybieram,natomiast pierwszą mój brat.
-A czemu mnie chcesz wybrać?-spytała wdrapując się na drzewo.
-Bo dawno nie widziałam żeby ktoś był podobnie złośliwy do mnie.Chyba się dogadamy-Powiedziałam śmiejąc się i tym samym zlatując z drzewa.
-Kto by pomyślał teraz ty zleciałaś!-krzyknęła śmiejąc się.
-Życie-powiedziałam też się śmiejąc.
No cóż potem poszłam się przejść ale wpadłam na Tamany.
Coś ode mnie chciałaś Tamany ?
Dołączyła kolejna nowa wilczcyca. Któż by się dziwił w watasze są tylko dwa basiory.
-No witam szanowną panienkę-Odpowiedziałam złośliwie
Nic nie odpowiedziała i położyła się na jakimś dębie.Ja i mój charakterek na to jej pozwoliliśmy.Poszłam za nią i wskoczyłam na drzewo zrzucając ją tym samym stamtąd.
-Ej patrz gdzie skaczesz!-krzyknęła wilczyca.
-Podziękuje nie mam ochoty-rzecz jasna odpowiedziałam.
-No proszę widzę ktoś podobny do mnie-Powiedziała.
-No a jakże by inaczej-Tym razem ja powiedziałam.
-Haha! Bardzo śmieszne-powiedziała wkurzona wadera.
-Jak ci się chce możesz jeszcze być drugą deltą w tej watasze mogą być dwie.
-Chyba chce.A co?
-Bo drugą ja wybieram,natomiast pierwszą mój brat.
-A czemu mnie chcesz wybrać?-spytała wdrapując się na drzewo.
-Bo dawno nie widziałam żeby ktoś był podobnie złośliwy do mnie.Chyba się dogadamy-Powiedziałam śmiejąc się i tym samym zlatując z drzewa.
-Kto by pomyślał teraz ty zleciałaś!-krzyknęła śmiejąc się.
-Życie-powiedziałam też się śmiejąc.
No cóż potem poszłam się przejść ale wpadłam na Tamany.
Coś ode mnie chciałaś Tamany ?
czwartek, 27 lutego 2014
Od Róży: Nowy...znowu...
Siedziałam w spiżarni i przeliczałam zapasy gdy z lasu usłyszałam hałas.Najwyraźniej ktoś zdenerwował niedźwiedzia.Pobiegłam w tamtą stronę i miałam racje jakiś wariat bił się z miśkiem.
-No nie mogę co ty wyprawiasz!
-Ratuje sobie życie a jak myślisz?
-Poczekaj pokaże ci jak to się robi!
Skoczyłam na kark niedźwiedzia i tym samym powaliłam go na ziemie.Wilk zaczął się zbierać by zabić tego miśka.
-Co ty niby robisz?
-A jak myślisz?
-Zostaw mi tego miśka.Jasne?
-Czemu niby?
-Dałeś mu życie?
-Nie,a co?
-To jakim prawem go zabijasz?
-Masz racje.
-Choć za mną.
-Dobra-powiedział trochę zdenerwowany.
Zaprowadziłam go do Warrior'a który rozmawiał z jakąś wilczycą.Nie chciałam mu przeszkadzać więc...
-Jak się nazywasz?
-Picallo,a ty?
-Jestem Róża,a ten tam to mój brat.Nazywa się Warrior.
Kiedy skończył przedstawiłam mu wilczura a on mi wilczycę z którą rozmawiał.Właśnie dołączyła do watahy.
-Picallo może dołączysz do watahy?
-Niech ci będzie.
Ktoś chce coś dodać?
Siedziałam w spiżarni i przeliczałam zapasy gdy z lasu usłyszałam hałas.Najwyraźniej ktoś zdenerwował niedźwiedzia.Pobiegłam w tamtą stronę i miałam racje jakiś wariat bił się z miśkiem.
-No nie mogę co ty wyprawiasz!
-Ratuje sobie życie a jak myślisz?
-Poczekaj pokaże ci jak to się robi!
Skoczyłam na kark niedźwiedzia i tym samym powaliłam go na ziemie.Wilk zaczął się zbierać by zabić tego miśka.
-Co ty niby robisz?
-A jak myślisz?
-Zostaw mi tego miśka.Jasne?
-Czemu niby?
-Dałeś mu życie?
-Nie,a co?
-To jakim prawem go zabijasz?
-Masz racje.
-Choć za mną.
-Dobra-powiedział trochę zdenerwowany.
Zaprowadziłam go do Warrior'a który rozmawiał z jakąś wilczycą.Nie chciałam mu przeszkadzać więc...
-Jak się nazywasz?
-Picallo,a ty?
-Jestem Róża,a ten tam to mój brat.Nazywa się Warrior.
Kiedy skończył przedstawiłam mu wilczura a on mi wilczycę z którą rozmawiał.Właśnie dołączyła do watahy.
-Picallo może dołączysz do watahy?
-Niech ci będzie.
Ktoś chce coś dodać?
wtorek, 25 lutego 2014
Profil wilczycy Róży

Imię:Róża
Wiek:3 lata
Płeć:samica
Charakter:Raczej dobra, uparta, spokojna, uczynna, poważna(zwykle), do każdego podchodzi inaczej, trudno zdobyć jej
szacunek, nie jest złośliwa, rzadko jest romantyczką.
Partner: szuka
Historia:Brat,alfa no i chyba wszystko jasne.
Rodzina: Brat Warrior
Szczeniaki: Brak
Ranga:Dowódca łowców
Żywioł: Wszystkie
Umiejętności: Serio mam wszystkie żywioły i mam to pisać.
Właściciel: wilczyca2678
Subskrybuj:
Posty (Atom)